ZERO JEDEN DO PRZERWY
Dodano: 27.07.2010 godz. 23:13
Po pierwszym spotkaniu ze Spartą Praha zespół Lecha Poznań przegrywa jeden do zera. Wydawało się w trakcie meczu, szczególnie w pierwszej połowie spotkania, że Lech może zdobyć nawet trzy punkty i ułatwić sobie drogę do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Niestety zabrakło odrobiny koncentracji, spokoju i szczęścia szczególnie w sytuacji w jakiej zanlazł się na sześciu metrach przed bramką Sparty Arboleda. Zabrakło też sił, bo wydawało się, że w końcowej części meczu zupełnie niewidoczni stali się zawodnicy odpowiedzialni za grę ofensywną drużyny Lecha. O zespole z Czech było wiadomo, że umieją wykorzystywać znakomicie stałe fragmenty gry. Raz po rzucie rożnym uratował Lecha słupek i było to już delikatne ostrzeżenie aby lepiej skoncentrować się w grze obronnej we własnym polu karnym. Jednak po rzucie wolnym wykonywanym z głębi pola przez Spartę w zamieszaniu podbramkowym nie udało się zapobiec utraty bramki. Lech z meczu na mecz powinien grać lepiej. Brakuje jeszcze formy meczowej i ponownie wraca pytanie kiedy trzeba zaczynać przygotowania do sezonu jeśli zaczyna się walkę o Ligę Mistrzów lub grę w Lidze Europejskiej. Niemniej odniosłem wrażenie, że Sparta Praha nie jest zespołem lepszym od Lecha. Wręcz odwrotnie, bałagan jaki zademonstrowali piłkarze Sparty w grze ofensywnej, gdzie ich gra oparta jest na akcjach przypadkowych, niewyuczonych, przygotowanych czy wyćwiczonych a na indywidualnych popisach w których najczęściej widzieliśmy skrzydłowego Sionko, jest łatwym do zatrzymania sposobem gry a jeśli uniknie się faulowania w pobliżu pola karnego, to Sparta wydaje się bezradna. Lech będzie faworytem w meczu rewanżowym ale piłkarze muszą poprawić skuteczność bo umieć stworzyć sobie szansę to jedno a wykorzystać sytuacje to drugie. Polski zespół stanie przed wielką szansą i z pewnością atmosfera na stadionie w Poznaniu będzie bardzo gorąca. Czy czeka nas łatwy mecz, czy horror emocjonalny jak w meczu poprzedniej rundy okaże się za tydzień. Jedno jest pewne że mecz w Pradze mimo porażki pokazał że Lech jest drużyną ciekawszą i ma zdecydowanie wiecej atutów które powinny przeważyć szalkę zwycięstwa na korzyść Poznaniaków. Oby te atuty zaprocentowały w rewanżu.