LECH GRA DALEJ
Dodano: 21.07.2010 godz. 23:59
To był dramatyczny wieczór w Poznaniu. Lech wygrał w rzutach karnych pokonując Inter Baku mistrza Azerbejdżanu. Mecze piłkarskie mają swoje lepsze i gorsze momenty. Te lepsze były w wykonaniu Lecha na początku meczu kiedy wydawało się, że będzie to raczej łatwe spotkanie dla mistrza Polski. Ale kiedy gra się dobrze a bramki się nie zdobywa, to trzeba być przygotowanym na to, że wszystko może się zdarzyć. I piłkarze Interu zwietrzyli swoją szansę, zdobyli bramkę i niewiele brakowało aby doszło do wielkiej sensacji już na początku rozgrywek o wejście do fazy grupwoej LM. Lech gra dalej i to jest najważniejsze. Wnioski jednak należy wyciągnąć bardzo analitycznie z tego dwumeczu. Jeśl dodatkowo kontuzje dotknęły Arboledę i Stilica, tak to wyglądało na ekranie telewizora, to przejście kolenej rundy będzie zdecydowanie trudniejsze. Ale piłka nożna dlatego jest tak emocjonująca bo nieprzewidywalna i teoretycznie słabszy może pokonać teoretycznie lepszego. Tym razem Lech nie będzie faworytem w kolejnym dwumeczu i może sprawi wszystkim polskim kibicom, nie tylko z Poznania miłą niespodziankę.Bohaterem meczu został Krzysztof Kotorowski, który obronił trzy rzuty karne i sam zdobył decydującą o zwycięstwie Lecha bramkę. To tylko jeszcze raz pokazuje, że można ściągać do klubów piłkarzy z całego świata ale w decydujących momentach najbardziej można polegać na tych co klub mają nie tylko w kontrakcie ale przede wszystkim w sercu. Teraz na drodze Lecha stanęła Sparta Praga i poprzeczka powędrowała na zdecydowanie wyższy poziom aniżeli prezentowany przez zespół z Azerbejdżanu. Ale nie przeciwnik jest najważniejszy tylko to co jest w stanie pokazać poznański Lech. Wierzę że drużynę jest stać na zdecydowanie lepszy futbol aniżeli ten jaki widzieliśmy w meczu z Interem, bo jeśli w swojej ocenie się mylę to by znaczyło, że Lech ma niewielkie szanse w zbliżającej się rywalizacji z zespołem z Czech.